czwartek, 4 maja 2017

Białowieża w pigułce (14-17/04/2017)


Część z nas Święta Wielkanocne spędziła w Białowieży, gdzie odwiedziliśmy kilka ciekawych przyrodniczo miejsc. Był to tylko minimalny wycinek Puszczy Białowieskiej i najbliższych jej okolic, ale było warto, oto krótka relacja.
Idąc z Białowieży do rezerwatu ścisłego Parku Narodowego przechodzi się przez Park Pałacowy, który jest pozostałością po pałacu carskim. Jest to ciekawe miejsce, godne uwagi: link Park Narodowy wita turystów prawie osiemdziesięcioletnią już bramą wykonaną z drewna dębowego, która jest prawdziwym jego symbolem. Do rezerwatu wejście jest możliwe jedynie w małych grupkach tylko z uprawnionym przewodnikiem. Mieliśmy zaszczyt odbyć spacer pod kierownictwem p. Arka Szymury kontakt, którego pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy za poświęcony czas, fachową wiedzą i sposób jej przekazania. Nie sposób wymienić wszystkich gatunków zwierząt, roślin i grzybów, które można spotkać w puszczy, ale warto wspomnieć o tym, co można zobaczyć w kwietniu, miesiącu korzystnym na takie wyprawy oraz o miejscach, które warto odwiedzić. Po wejściu do rezerwatu ścisłego wąskimi i cienkimi dróżkami można w kilka godzin przejść wybraną trasę. My ze względu na towarzyszące nam dzieci wybraliśmy "Małych Odkrywców". Pierwsze co uderza w oczy w lesie to ogrom wody, która jest niemal wszędzie. Druga rzecz to olbrzymia ilość martwego drewna. To nas nie zdziwiło, przecież z tego właśnie słynie ta wielowiekowa puszcza. W kwietniu na drzewach i krzewach nie ma jeszcze rozwiniętych w pełni liści co znacznie ułatwia obserwację. Nas interesowały ptaki, głównie dzięcioły, i to ich wypatrywaliśmy wszędzie. Bardzo aktywne były sikory, zięby, kosy i szpaki, głosem godowym odzywał się grzywacz, a tuż nad głowami przeleciał myszołów. Z dzięciołów jako pierwszy pojawił się średni, potem zaobserwowaliśmy kilka dzięciołów dużych, jednak w połowie trasy przy kilkudziesięciometrowym dębem zobaczyliśmy wymieniającą się w dziupli parę dzięcioła białogrzbietego - dlatego widoku warto było moknąć w deszczu przez większość spaceru. Pogoda nas nie rozpieszczała, było słońce, wiatr, deszcz i grad oraz arktyczne zimno. Przyroda jednak obudziła się już na dobre i mnogość kwiatów, kolorów, głosów ptaków była wszędzie. Z roślin muszę wspomnieć czosnek niedźwiedzi, który miejscami tworzył gęste zielone dywany i wabił aromatem. w Puszczy można zaobserwować także kilka pozostałości z działalności człowieka takie jak: carskie drogi i betonowe oznaczenia, niemieckie tory kolejki wąskotorowej, miejsca pamięci narodowej z czasu II w.ś. oraz ślady bartnictwa. Po wyjściu z rezerwatu na niebie żegnał nas szybujący orlik krzykliwy, co tylko dopełniło przeżyć i wrażeń.
W Białowieży warto odwiedzić Muzeum Przyrodniczo-Leśne, które mieści się w kompleksie starych drzew przy Parku Pałacowym. Z jednego z dębów na zwiedzających spoglądał puszczyk zwyczajny. Muzeum prezentuje multimedialne prezentacje, które mogą się podobać zarówno dzieciom jak i dorosłym.   
Jeżeli w teren to popularną trasą jest ścieżka "Żebra Żubra" prowadząca leśną drogą z licznymi kładkami do Rezerwatu Pokazowego Żubrów. W rezerwacie tym można zobaczyć, niestety w zamknięciu, liczne gatunki ssaków żyjących dziko w Puszczy Białowieskiej. Są tam: żbik, ryś, wilk, sarna, jeleń, łoś i oczywiście żubr. Poza nimi można zobaczyć żubronia i koniki polskie.
Na zakończenie pobytu pojechaliśmy do oddalonego od Białowieży o kilkadziesiąt kilometrów jeziora Siemianowskiego, gdzie wg informatora można zaobserwować niemal 160 gatunków ptaków. Brak lunety utrudniał obserwację z wieży widokowej, jednak udało się zaobserwować nam m.in. dwa bieliki, samca błotniaka stawowego, płaskonosa, świstuny, krakwy i liczne gęsi gęgawy oraz wiele innych bardziej pospolitych gatunków ptaków nie tylko wodnych. Na zakończenie żegnał nas głos bąka, do złudzenia przypominający dmuchanie w butelkę ;)
Zapraszam do galerii zdjęć: Galeria nr 1 Galeria nr 2
Piotr Woś