poniedziałek, 12 grudnia 2016

Samojlika i Wajraka opowieść o Umarłym Lesie

Zapewne każdy, kto choć trochę interesuje się przyrodą, Puszczą Białowieską, zwierzętami, słyszał o Adamie Wajraku oraz Tomaszu Samojliku. Dla tych, dla których nazwiska te są obce, dwa słowa wyjaśnienia: Adam Wajrak to dziennikarz związany z Gazetą Wyborczą, działacz na rzecz ochrony przyrody, autor artykułów i książek na tematy przyrodnicze, fotograf przyrody. Tomasz Samojlik jest adiunktem w Instytucie Biologii Ssaków PAN, popularyzatorem badań i wiedzy naukowej za pomocą książek i komiksów dla dzieci i młodzieży. W 2016 roku ukazała się niezwykła publikacja autorstwa tych dwóch panów pt. „Umarły Las”.
Kiedy podczas targów książki, odbywających się w październiku w Krakowie, zakupiliśmy egzemplarz „Umarłego Lasu” oraz otrzymaliśmy wystaną w długim ogonku dedykację od autorów, Piotrek poddał myśl – a może zaprosić autorów do Niepołomic? Tym samym pan Adam i Tomasz wpisaliby się w poczet niezwykłych osobistości, z którymi spotkania ma przyjemność organizować Zielony Puszczyk.
Sprawa niespodziewanie okazała się zupełnie prosta, niedługo bowiem w różnych miastach Polski miał się odbyć cykl spotkań autorów „Umarłego Lasu”. Pierwsza sobota grudnia wydała się być możliwa do zorganizowania takiego spotkania w Niepołomicach. Burmistrz Niepołomic - Roman Ptak – poparł  nasz pomysł i sprawy formalne okazały się być bułką z masłem.
W sobotni wieczór (3.12.2016 r.) sala MCDiS zapełniła się miłośnikami tematów przyrodniczych, w tym przede wszystkim dziećmi, do których w głównej mierze adresowane było spotkanie.
Autorzy komiksu opowiadali o Puszczy Białowieskiej, która jest tłem całej komiksowej przygody. Bohaterowie książki  i sceneria, w której rozgrywa się akcja stylizowane są na klimaty znane nam z westernów, choć rzecz dzieje się raczej na dzikim wschodzie. Komiksowe postaci noszą kapelusze, w miasteczku porządku pilnuje szeryf (rzecz jasna noszący na piersi odznakę - szyszkę szeryfa), a ptaki larwami zajadają się w Saloonie. Trzeba wspomnieć, że książka Umarły Las zbudowana jest z dwóch części: podzielonego na rozdziały komiksu, oraz części zatytułowanej "Wajrak opowiada", następującej po każdym rozdziale, gdzie autor opowiada nam o zwierzętach, które stały się inspiracją nie tylko rysów wyglądu ale także charakteru bohaterów książki. Komiks niezwykle ciekawy, zabawny - to książka dla całej rodziny, o czym przekonaliśmy się ja, mój mąż, oraz trzech naszych synów. Dzieci przyciągają niezwykle atrakcyjne ilustracje, westernowe realia, ciekawa fabuła, zabawne  dialogi. Byłam zdumiona, że poprzez taki prosty, ale zarazem atrakcyjny przekaz  wiele informacji dotyczących zwierząt, przyrody ale też problemów z jakimi boryka się Puszcza Białowieska, zostaje nam podanych na tacy.  Dowiedzieliśmy się sporo o dzięciołach, które  stanowią liczną część obsady komiksu, o sowie włochatce i sóweczce, a także o szpakach, które w książce wcielają się w rolę bohatera negatywnego. Przez pryzmat bohaterów komiksu poznawaliśmy  równocześnie prawdziwe ptaki. „Umarły Las” to lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika przyrody!
Na koniec spotkania w MCDiS padło wiele pytań od publiczności. Pytali dorośli (głównie o Puszczę Białowieską), pytały dzieci. Wspólnie policzyliśmy, ile dzięciołów zamieszkuje naszą Puszczę Niepołomicką. Pytania padły też ze strony naszych gości, którzy przygotowali mini konkurs dla dzieci, a nagrodą w nim był tytułowy komiks, z dedykacją rzecz jasna.
Zarówno przed jak i po spotkaniu można było kupić książeczki p. Wajraka oraz Samojlika. Był także czas na autorskie dedykacje, zdjęcia, rozmowy.
Na koniec chciałabym  zaprosić dzieci do wzięcia udziału w konkursie pt. „Nowy bohater Umarłego Lasu”. „Nowy” ma być gościem przybyłym z Puszczy Niepołomickiej, zadaniem dzieci będzie zatem nie tylko narysowanie (lub namalowane) zwierzaka w komiksowym stylu, ale też nadanie mu imienia i opisanie charakteru postaci. Pamiętajcie, że zwierzak ma być mieszkańcem Puszczy Niepołomickiej.  Prace plastyczne w formacie A4 prosimy przesyłać pocztą na adres: Niepołomice, 32-005 ul. Kątowa 2. Szczególną zachętą dla dzieci niech będzie wiadomość, że rysunki oceniał  będzie Tomasz Samojlik! Trzy najciekawsze prace zostaną nagrodzone książkami. Regulamin konkursu oraz więcej informacji dostępne w zakładce KONKURSY.

Dziękujemy Urzędowi Miasta i Gminy Niepołomice za wsparcie imprezy, bez którego nie mogłaby się ona odbyć!

Więcej zdjęć w galerii - KLIK

sobota, 10 grudnia 2016

Pokaz ptaków drapieżnych - Akademia Zielonego Puszczyka - A.KUKU





Pokaz ptaków drapieżnych - Skrzydlate drapieżniki - taki tytuł nosiły drugie już warsztaty z cyklu Akademii Zielonego Puszczyka. 3 grudnia, dokładnie o godz. 10:00, dzieci dość licznie wypełniły aule w CER Solne Miasto w Wieliczce i z wyraźną niecierpliwością oczekiwały rozpoczęcia spotkania z naszymi Gośćmi: Agnieszką i Bartkiem z firmy A.KUKU. W pokazie wzięło udział łącznie 6 gatunków ptaków, a każdy ptak miał własne imię na które podczas wabienia wyraźnie reagował. Jako pierwsza zaprezentowana została pójdźka. Ta niewielkich rozmiarów sowa o imieniu Tadzio, ważąca niespełna 160 g, o groźnym spojrzeniu wnikliwie zmierzyła wzrokiem wszystkich wkoło. Następna była płomykówka Lilka, która raz za razem wydawała z siebie ochrypłym głosem przeraźliwe tony. Niczym strzyga ukryta na kościelnej wieży mroziła krew w naszych żyłach. Kolejnym ptakiem, który został zaprezentowany był puchacz Zbyszek. Puchacz to największa sowa żyjąca w naszym kraju, jednak Zbyszek pomimo swoich dość pokaźnych gabarytów oraz ku naszemu zaskoczeniu, okazał się dość lekką jak na puchacze samicą, ważącą 2 kg. Prowadzący wyjaśnili nam, że płeć u sów można określić tylko na podstawie przeprowadzonych badań genetycznych i tak prezentowany osobnik najpierw otrzymał imię, a potem określana została jego płeć, w efekcie czego Zbyszek okazał się dziewczyną ;)  Puchacz wykonał kilka lotów nad naszymi głowami, czym wywołał ogromne zainteresowanie. Z tego powodu powstał zbyt duży hałas i Zbyszek postanowił zjeść swoją zdobycz w zaciszu pod wieszakiem z kurtkami. Jak się przekonaliśmy cisza na sali to podstawa udanego pokazu, a wszelkie szmery i stukania skupiają uwagę ptaków na odgłosach a nie na lataniu. Podczas sowiego pokazu na bieżąco byliśmy informowani przez Agnieszkę o różnych ciekawostkach z życia tych tajemniczych i fascynujących ptaków. Dzieci dowiedziały się jak żyją sowy, co jedzą i jak się należy z nimi obchodzić.
 kliknij do galerii Pauliny Szelerewicz-GadyszKolejną grupą ptaków były ptaki szponiaste i jako pierwsza zaprezentowała się pustułka Lola. Ten niewielkich rozmiarów sokół, okazał się najszybszym i najbardziej zwrotnym z prezentowanych ptaków. Jego wzrok jest tak doskonały, że ptak ten w naturze z łatwością może zauważyć mysz z dużych odległości zawisając w powietrzu. Kolejny był Jastrząb Harrisa, który pochodzi z Ameryki Północnej. Jest to bardzo towarzyski ptak, który budową ciała przypomina naszego jastrzębia gołębiarza. Sijo, bo takie imię nadała mu córka właścicieli, wykonał kilka spektakularnych lotów, między innymi przeleciał pomiędzy trzymającymi się za ręce ludźmi. Poza tym wylądował kilkakrotnie na rzutniku i usiadł na głowie współorganizatorce warsztatów ;) Ostatnim prezentowanym ptakiem był myszołów zwyczajny - samica Mini, który należy do najpopularniejszych ptaków drapieżnych w naszym kraju i często można go spotkać szybującego na niebie lub czatującego na słupach lub przydrożnych drzewach. Rozpiętość jego skrzydeł wynosi ok półtora metra, ale nie przeszkadza mu to w sprawnym locie pomiędzy przeszkodami, co kilkakrotnie zaprezentował. Ma bardzo silne szpony, które po zaciśnięciu potrafi utrzymać ze stałym naciskiem przez dłuży czas, o czym przekonał się Bartek, który podczas pokazu pomimo skórzanej rękawicy odczuł na dłoni uścisk w wykonaniu swojej podopiecznej.
Była to ciekawa lekcja przyrody, mogliśmy wszyscy poznać nie tylko prezentowane ptaki, ale dowiedzieć się jak zachować się m.in. przy gnieździe np. puchacza (jest agresywny w okresie lęgu), co zrobić gdy znajdziemy mała sowę (pomóc jej się wdrapać się na drzewo, ale nigdy jej nie zabierać), a także jak postąpić z rannym ptakiem (dzwonić po pomoc choćby na 112, pod żadnym pozorem nie dotykać zwierzęcia).

Agnieszka i Piotr Woś

Nasza galeria (fot. Paulina Szelerewicz-Gładysz) - Kliknij


wtorek, 6 grudnia 2016

Rysowanie z wężem - warsztaty plastyczne - Justyna Kierat

W ostatnią sobotę listopada LAS gościł sporą grupę dzieci - uczestników kolejnej przygody Zielonego Puszczyka. Tematem warsztatów plastycznych "Pazurem i piórem" były węże. Justyna Kierat – z wykształcenia biolog, z zamiłowania ornitolog, ilustrator, autorka edukacyjnej kolorowanki
dla dzieci „Edukolorowanka o ptakach” - przygotowała ciekawą prezentację o polskich wężach. Głównymi bohaterami byli: żmija, zaskroniec, wąż Eskulapa, gniewosz oraz beznoga jaszczura - padalec. Dzieci dowiedziały się, jakie cechy różnią te gatunki, gdzie można je spotkać, co zrobić, kiedy na naszej drodze pojawi się wąż, co węże lubią jeść oraz dlaczego nie należy się ich bać.
link do galerii
Wielką atrakcją była możliwość zobaczenia prawdziwego węża zbożowego. Dzieci brały go na ręce, głaskały, oglądały, wąchały - dało to wszystkim dużo radości.
W warsztatach "Rysowanie z wężem" wzięło łącznie udział 30 dzieciaków.

Krótką relację od siebie napisałam dla nas Dominika Gruszka, uczestniczka warsztatów, uczennica 5 klasy SP.
Na początku spotkania pani opowiadała o gatunkach węży żyjących w Polsce. Pokazywała je na zdjęciach. Nasze zadanie polegało na namalowaniu węża. Mieliśmy okazję malować specjalnymi kredkami, które później można było rozsmarować wodą. Na koniec każdy mógł potrzymać na rękach prawdziwego węża.

Zapraszamy do galerii zdjęć z naszych warsztatów.
Zobaczcie również, jakie prace powstały na warsztatach!

link do galerii z pracami

Paulina Szelerewicz-Gładysz (tekst i zdjęcia)

poniedziałek, 28 listopada 2016

Jaki to ptak? - warsztaty plastyczne Akademii Zielonego Puszczyka - Justyna Kierat



"Jaki to ptak?" - pytamy często, gdy jakiś skrzydlaty osobnik przeleci nam nad głowami. Zwykle widzimy go przez kilka sekund i cała sztuka w tym, żeby w tym czasie wychwycić kilka podstawowych cech, po których po przyjściu do domu będziemy mogli zidentyfikować delikwenta w atlasie. Podczas pierwszych warsztatów Akademii Zielonego Puszczyka nasz gość - pani Justyna Kierat - pokazała dzieciom na co przede wszystkim muszą zwracać uwagę podczas obserwacji ptaków. Opowiadała o  różnicach w sylwetce, wielkości i upierzeniu poszczególnych gatunków. Mali słuchacze mogli na bieżąco weryfikować swoją wiedzę i dopytywać o wiele szczegółów (co zresztą ochoczo robili), bo pani Justyna przygotowała dla nich wiele ciekawych zadań.
https://goo.gl/photos/2yvZd6PkLPjUx3nM8
W drugiej części warsztatów, adepci pod okiem naszej prowadzącej przystąpili do części praktycznej, czyli do rysowania jednego z trzech zaproponowanych gatunków ptaków: mazurka, modraszki lub kaczki krzyżówki. Wskazówki jak poprawnie przedstawić ptaka były niezwykle pomocne, nie mniej nie zabrakło własnej inwencji twórczej dzieci. Niektórzy stworzyli prawdziwe ptasie historie  :) Zaskoczenie i radość wywołały wśród dzieci kredki, którymi wykonywane były prace. Na pierwszy rzut oka zwykła kredka, po użyciu pędzelka z odrobiną wody zmieniała się w akwarelową farbę, znacznie urozmaicając efekt końcowy.
Galerię ptasich portretów będzie można oglądać na wystawie, która zostanie zorganizowana w  Solnym Mieście w Wieliczce na zakończenie Akademii Zielonego Puszczyka. 
A już 3 grudnia widzimy się na pokazie ptaków drapieżnych :)

Agnieszka Lisowska-Woś

Zapraszamy do galerii zdjęć z warsztatów (kliknij)

środa, 16 listopada 2016

Tajemnice ptaków - Spotkanie z dr Andrzejem Kruszewiczem

Są w roku dni wyjątkowe. Na przykład urodziny, czy jakieś święta. Dni kiedy budzimy się rano w ogromnym podnieceniu, kotłuje się w nas jakaś dziwna energia i wiemy, czujemy, że spotka nas tego dnia coś szczególnego. Tak czułam się dzisiaj rano, a przyczyną owego poruszenia nie były moje imieniny czy inna uroczystość, ale świadomość popołudniowego spotkania z dr Kruszewiczem.
Tego dnia właśnie, o godzinie 13.00 a następnie 15.00 miały się odbyć - specjalnie dla dzieci - prelekcje pod intrygującym tytułem "Tajemnice ptaków", prowadzone przez doktora w sali LAS w Niepołomicach. Spotkanie zorganizowane przez nasze stowarzyszenie odbyło się dzięki ogromnemu wsparciu Biblioteki Publicznej w Niepołomicach. Serdecznie dziękujemy Pani dyrektor Joannie Lebiest za pomoc!
Zanim podam parę suchych informacji przeczytajcie relację mojego 11-letniego syna Jurka, który był jednym z gości spotkania.

Chciałbym przedstawić Wam moje refleksje z sobotniej prelekcji. Mówiąc szczerze - nie chciałem na początku jechać na spotkanie z doktorem. No bo po co? - myślałem sobie. Kiedy dojechałem już do biblioteki to pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to zróżnicowany wiek widzów. Niektórzy mieli zaledwie 4 lata, a jeszcze inni byli osobami zupełnie dorosłymi. Przejdźmy jednak może do samego wykładu, który okazał się być bardzo interesujący. Dowiedziałem się masę ciekawostek. Np. czy wiecie, że ogromna ilość ptaków prawie wyginęła przez modę? Jak to? A no tak, że kiedyś popularne było noszenie piór w kapeluszach, a że pióra nie rosną na drzewach tylko na ptakach to trzeba było na te ptaki polować. Albo - czy zdajecie sobie sprawę, że sokół wędrowny rozwija prędkość nawet do 300 km/godz.!? Jednak najbardziej zadziwił mnie kolor gawrona. Rzecz jasna nie ten, który my widzimy, tylko ten który widzą ptaki. Może nie wiecie, ale w oczach swoich ptasich przyjaciół gawron mieni się wszystkimi kolorami tęczy!
To, że prowadzącym spotkanie był doktor Kruszewicz to też był ogromny plus. Ubarwiał on swoją prelekcję żarcikami, które bawiły widownie. Podczas wykładu przyswoiłem sobie mnóstwo wiedzy o ptakach. Pod koniec spotkania można było kupić fantastyczne książki ornitologiczne doktora Kruszewicza w rabatowych cenach. No a na koniec można było uzyskać autograf autora!
Ciesze się, że pojechałem na to spotkanie!
Tyle o spotkaniu napisał Jurek. Co mogę dodać? Na pewno to, że jako organizatorzy byliśmy bardzo zaskoczeni, ale też uradowani z zainteresowania, jakie wzbudziło w mieszkańcach nie tylko Niepołomic, ale również Krakowa i Wieliczki oraz okolicznych, bliższych i dalszych miejscowości - spotkanie z dr Kruszewiczem. Możliwość zapisu skończyła się bardzo szybko i bardzo szybko podjęliśmy decyzję, że trzeba zorganizować kolejne spotkanie, jeszcze tego samego dnia. Na godzinę 13.00 i 15.00 przyszło w sumie około 200 osób! Książki doktora sprzedawały się jak świeże bułeczki. Opowieści o ptakach podane w fantastycznej formie gawędy, tak charakterystycznej dla naszego gościa, wzbudziły ciekawość nie tylko dzieciaków ale też dorosłych. Na koniec wykładu był czas na pytania do prowadzącego. Widzowie byli zaciekawieni tematem dokarmiania ptaków zimą, ktoś był zaniepokojony zdrowiem swego kanarka, a pewna pani chciała koniecznie wiedzieć, jaka sowa co noc nie daje jej spać (pomóc w rozpoznaniu gatunku miał głos ptaka nagrany na smartfonie).
Ciepła atmosfera spotkania myślę, że każdego widza wprawiła w dobry nastrój.
Już wkrótce kolejne warsztaty i spotkania Zielonego Puszczyka - damy znać!
Kliknij i przejdź do galerii zdjęć

Paulina Szelerewicz-Gładysz (tekst i zdjęcia)

Galeria 2 - fot. Anna i Jacek Woś 

Galeria 3 - fot. Agnieszka Listowska-Woś

niedziela, 2 października 2016

Sowa malowana - warsztaty plastyczne - Mchał Molicki

Sóweczka - niewielki ptak, gabarytami przypominający szpaka, w Polsce niezbyt liczny, zamieszkujący głównie góry, lubiący sosnowe bory (i przesiadywanie na szczytach świerków). Ptak o posępnym wyglądzie (taki wyraz nadają mu blisko siebie osadzone oczy) znany ze swojej odwagi - żywi się bowiem ptakami i nornikami - potrafi upolować większego od siebie drozda! Ta dzielna sóweczka była bohaterką piątkowego spotkania z Michałem Molickim, który poprowadził dla nas warsztaty plastyczne. Wieczorne spotkanie było zarazem drugim z cyklu "Tajemnice sów" oraz inaugurowało warsztaty plastyczne „Pazurem i Piórem” organizowane przez Stowarzyszenie Zielony Puszczy.


Sala Laboratorium Aktywności Społecznych, mieszcząca się w przyziemiu Biblioteki w Niepołomicach (będącej zarazem współorganizatorem wydarzenia), gościła tego wieczoru sporą grupę dzieciaków. Zanim dowiedzieliśmy się, jakie artystyczne wyzwania na nas czekają, prowadzący warsztaty opowiedział nam słów kilka o sóweczce. Na ekranie pojawiały się zdjęcia malutkiej sowy, w tle słychać było odgłosy lasu. Na chwilę przenieśliśmy się do zupełnie innego świata... Po tej prezentacji przyszła pora na bardziej wnikliwe poznanie naszej wdzięcznej - choć posępnej - modelki. Przed nami, na stoliku leżała sklejka wycięta w kształt sowy, farby, pędzle, słoiczek z wodą. Zanim tak naprawdę zabraliśmy się do malowania, szary papier, którym zabezpieczone były - przed artystycznym rozmachem dziecięcej dłoni - stoły, zapełniły rysowane spontanicznie sowy. Aż w końcu nasz przewodnik-Michał dał znak, że zaczynamy. Krok po kroku pokazywał nam, jak namalować sowę. Michał Molicki znany jest ze swoich malunków na deskach - w takiej technice powstają bowiem tworzone w jego pracowni pomoce dydaktyczne wykorzystywane przez wiele placówek, szkół itd. Na naszych deseczkach pojawiać zaczęły się najpierw oczy, dziób - najbardziej charakterystyczne elementy sóweczki. Ołówek poszedł w ruch! A potem - mieszanie kolorów - żółta tęczówka, dziób, brązowe piórka... Dzieci znakomicie radziły sobie z zadaniem i dzielnie podążały za wskazówkami przewodnika-Michała. W ciągu niespełna półtorej godziny powstały przepiękne prace. Teraz tylko wystarczy przykleić pętelkę ze sznurka lub wywiercić niewielki otwór i powiesić swoja sowę na honorowym miejscu w domu (co ja z pewnością uczynię!).
Na zakończenie warsztatów został ogłoszony kolejny konkurs plastyczny, o szczegółach którego można przeczytać na naszej stronie.
Zapraszamy na kolejne spotkania!
Paulina Szelerewicz-Gładysz






piątek, 2 września 2016

Tajemnice sów – spotkanie z Michałem Molickim



W piątkowy wieczór niepołomicka sala Laboratorium Aktywności Społecznej "Open Space" wypełniła się liczną widownią za sprawą "Tajemnic Sów", które zdradzał specjalnie dla nas Michał Molicki - ornitolog, pasjonat i animator przyrody, artysta. Większość uczestników, zgodnie z zapowiedzią, stanowiły dzieci w wieku szkolnym. Na spotkaniu, którego organizatorem obok naszego stowarzyszenia była Biblioteka Publiczna w Niepołomicach, wszyscy zobaczyli ciekawą, multimedialną prezentację o sowach. Na ekranie wyświetlały się liczne zdjęcia tych ptaków, można było się im dokładnie przyjrzeć, a także posłuchać ich głosów, które nierzadko brzmią złowrogo i tajemniczo. Było widać wyraźne poruszenie wśród zgromadzonych, gdy po sali rozległ się chrapliwie skrzeczący, przypominający strzygę, głos płomykówki. Całość prelekcji była dodatkowo podparta rekwizytami autorskimi oraz przede wszystkim dużą wiedzą naszego Gościa, który o sowach wie niemal wszystko.
Po części teoretycznej mogliśmy się zapoznać ze szczegółami pracy twórczej Michała, który na co dzień stara się uchwycić i zamknąć piękno przyrody, głównie ornitologii, w swoim malarstwie i rzeźbie. Na podstawie własnoręcznie wykonanych rekwizytów w postaci licznych sów malowanych na drewnie, figurek, modeli czaszek oraz prawdziwych piór i skrzydeł (puszczyka zwyczajnego) przybliżył nam znacznie życie, cechy i przystosowanie poszczególnych gatunków sów. Był to zarazem wstęp do najbliższych warsztatów plastycznych, o których niebawem.

Link do galerii: kliknij i ogladaj
 



fot. Agnieszka Lisowska-Woś



sobota, 6 sierpnia 2016

Pogawędka i spacer ornitologiczny ze Stanisławem Łubieńskim, autorem książki „Dwanaście srok za ogon"




więcej szczegółów na facebooku
21 sierpnia 2016 r. odbyło się spotkanie ze Stanisławem Łubieńskim autorem książki „Dwanaście srok za ogon”. Organizatorami byli Stowarzyszenie Zielony Puszczyk z Zagórza i Biblioteka Publiczna w Niepołomicach. Całe wydarzenie składało się z dwóch części: wykładu, który miał miejsce w kameralnej sali LAS o nazwie „Open Space” przy ul. Bocheńskiej 26 oraz ptasiej wycieczki po Niepołomicach. Tak więc po ok. godzinnej prelekcji, na której zjawiło się 45 osób, wszyscy chętni wzięli jeszcze udział w półtoragodzinnym spacerze ornitologicznym po naszym mieście. W części teoretycznej autor w bardzo ciekawy sposób opowiedział nam o przyrodzie w wielkim mieście na przykładzie Warszawy, której mieszkańcem jest od urodzenia. To właśnie stolica, jej parki, Łazienki i odcinek Wisły stały się głównymi terenami, na których rozwijał swoją ornitologiczną pasję od najmłodszych lat. 

Uczestnicy obejrzeli pokaz zdjęć i film o warszawskich ptakach, dowiedzieli się różnych ciekawostek i szczegółów z ich życia w mieście. Wysłuchali także kilku interesujących fragmentów książki, którymi autor kilkakrotnie przeplatał swoje opowiadania. Przekaz naszego Gościa z tej część można podsumować jako ukazanie dzikości miasta, walki przyrody z cywilizacją, ale również przedstawienie sposobów adaptacji wielu gatunków do miejskiego życia oraz symbiozy zwierząt i ludzi. Jak sam powiedział - jeżeli nie chcemy żyć na suchej pustyni, musimy zacząć dbać o przyrodę już teraz. Na zakończenie autor chętnie odpowiadał na liczne pytania uczestników, co potwierdza duże zainteresowanie tą tematyką wśród zgromadzonych, szczególnie dorosłych. Była również możliwość zakupu książki z dedykacją i swobodnej rozmowy po spotkaniu.

Drugim etapem był spacer po Niepołomicach, którego trasa wiodła spod budynku biblioteki w kierunku Zamku Królewskiego, przebiegała obok hipodromu i zahaczała o mocno porośnięty brzeg rzeki Drwinki. Jej ostatnimi etapami był staw przy ul. Zamkowej oraz park miejski, gdzie zakończyliśmy całe spotkanie pamiątkowym zdjęciem.
Pomimo końcówki sierpnia, czyli pory z reguły mało sprzyjającej  prowadzeniu obserwacji ptaków, ponieważ wiele z nich szykuje się już do odlotu, zanotowaliśmy prawie 20 gatunków. Dzieci wszystkie obserwacje zapisywały do specjalnie przygotowanej „Karty Ptaka”, o którą w każdym detalu zadbała Paulina Szelerewicz-Gładysz. Karta ta spotkała się ze sporym uznaniem i była prawdziwym motorem napędowym dla najmłodszych. Każde z dzieci chciało bowiem odnotować jak najwięcej wypatrzonych gatunków, ich nazwę, ilość i płeć. Na spacerze zaobserwowaliśmy m.in.: ostatnie sztuki krążących wysoko na niebie jerzyków, które z większości miast już odleciały, przelatującą nad naszymi głowami samicę błotniaka stawowego, młodą jaskółkę oknówkę w gnieździe oraz skrytą i często odzywającą się z zarośli Drwinki kokoszkę. Był także dzięcioł duży, drozd śpiewak, liczne krzyżówki, szpaki, sierpówki, sroki, sójka i szczygieł oraz wiele innych.
Mamy nadzieję, że sympatyczny p. Staszek Łubieński odwiedzi nas w przyszłości i nie jedno nam jeszcze opowie.

Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszej strony: zielonypuszczyk.blogspot.com, gdzie na bieżąco będziemy informować o kolejnych naszych wydarzeniach. 

więcej zdjęć znajduje się w naszej galerii: KLIKNIJ




 

 
fot. A. Lisowska-Woś i J. Woś

sobota, 30 lipca 2016

Ptasia Wycieczka z cyklu "Co w puszczy piszczy?" - poznajemy ptaki wodne.



W sobotnie przedpołudnie, punktualnie o godzinie 9.00, spotkaliśmy się na Przylasku Rusieckim, w zatoczce przy skrzyżowaniu dróg Rzepakowa i Karasiówka. Przywitała nas mżawka, która na nasze szczęście dość szybko ustała (deszcz zmoczył nas lekko dopiero pod koniec wycieczki). Dziś nikt nie mógł narzekać na upał, ponieważ niebo było całkowicie przykryte chmurami.

W spacerze wzięło udział 15 osób, w tym sześcioro dzieci. Pomimo że początek sierpnia nie jest najlepszym okresem do prowadzenia obserwacji, ponieważ większość ptaków odchowała już swoje młode i powoli szykuje się do odlotów, udało nam się zobaczyć niemal 30 gatunków tych zwierząt. Pierwsze pokazały nam się dwa dzięcioły duże: samiec i młody osobnik, które żerowały na suchej części drzewa tuż przy naszych samochodach. Prowadzący wycieczkę Dariusz Baran dokładnie przedstawił nam gatunki tych ptaków, pokazując w atlasie cechy szczególne, po których można je odróżnić. Teraz już z pewnością łatwiej nam będzie rozpoznać je w terenie i prawidłowo oznaczyć.

Największe zainteresowanie wśród uczestników wycieczki wzbudziły krążące tuż nad głowami jaskółki, które łapały w powietrzu wypłoszone przez dzieci z traw owady. Także krążąca samica błotniaka stawowego i młoda czapla siwa były bacznie obserwowane. Wrażenie na dzieciach robiły duże mewy, które co pewien czas pojawiały się na niebie. Całe spotkanie trwało ok. trzy godziny. Podczas spaceru przeszliśmy pętle pomiędzy zbiornikami wodnymi na Przylasku Rusieckim, na koniec wykonaliśmy wspólne zdjęcie, a dzieci otrzymały pamiątkowe dyplomy.

Tym razem przedstawiamy więcej zdjęć ptaków z dzisiejszej wyprawy, które wykonał W. Śliwa.

Poniżej dokładna lista gatunków, które udało nam się zobaczyć lub usłyszeć na dzisiejszej wycieczce: błotniak stawowy, brzegówka, czapla siwa, dymówka, dzięcioł duży, grzywacz, kląskawka, kokoszka, kowalik, krzyżówka, kwiczoł, mewa białogłowa, mewa siwa, mewa srebrzysta, mewa śmieszka, oknówka, pierwiosnek, pustułka, remiz, sierpówka, sikora bogatka, sikora modraszka, sroka, strzyżyk, szczygieł, szpak, wilga, wrona siwa, zięba.











 


 


Fot. A. Lisowska-Woś i W. Śliwa